a
Sed ut perspiciatis unde omnis iste
natus error sit voluptatem accusan
tium doloremque laudanti.
Instagram
Follow me
preloader
Nie bądź choinką! Wigilia w pracy – Świat oczami Stylistki – Sylwia Olejnik
17250
post-template-default,single,single-post,postid-17250,single-format-standard,cookies-not-set,eltd-core-1.0.1,woocommerce-no-js,audrey-ver-1.2,eltd-smooth-scroll,eltd-smooth-page-transitions,eltd-mimic-ajax,eltd-grid-1200,eltd-blog-installed,eltd-default-style,eltd-fade-push-text-right,eltd-header-full-screen,eltd-sticky-header-on-scroll-down-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-menu-item-first-level-bg-color,eltd-dropdown-default,eltd-,eltd-fullscreen-search eltd-search-fade,eltd-side-menu-slide-from-right,eltd-woocommerce-columns-2,eltd-woo-small-space,eltd-woo-single-thumb-below-image,eltd-woo-single-has-pretty-photo,wpb-js-composer js-comp-ver-5.5.2,vc_responsive

Nie bądź choinką! Wigilia w pracy

Zaczęło się. Spotkania opłatkowe /wigilijne/noworoczne… Co kto woli…. A na nich co roku to samo – albo dekolt, cekiny, mini, kabaretki czy błyszczące rajstopy, za mocny, wulgarny makijaż albo czarno, buro i ponuro.Brrrr… A przecież można inaczej. Można ubrać się wizytowe, ale nie zbyt podkreślać swoją seksualność. Można też wyglądać odświętnie, a nie tak jak na co dzień.

Takie spotkania zazwyczaj odbywają się po godz. 18:00, czyli podlegają zasadom kodu wieczorowego. Co to oznacza? Że dozwolona jest czerń, błysk, bardziej strojne kreacje, niż podczas dnia, nieco większy dekolt, mocniejszy makijaż. Ale nie wolno z tym przesadzać. Pamiętajmy, że to nadal spotkanie związane z pracą,  a nie wyjście z paczką przyjaciół. Szefowie zwracają szczególną uwagę na to, jak ich pracownicy prezentują się na tego typu spotkaniach czy imprezach integracyjnych. Obserwują i zapamiętują. Niby są tacy wyluzowani, piją z Wami %, opowiadają dowcipy i ogólnie jest luz, ale tak naprawdę to swego rodzaju test. Czy potrafisz godnie reprezentować firmę także po godzinach pracy. Taka jest prawda. Owszem, chodzi o to, by dobrze się bawić, ale trzeba pamiętać  że nadal jesteśmy w środowisku pracy.

Nie chodzi tu o to, aby zabić indywidualizm, ale by pokazać klasę i nawet stosując się do zasad dress code, umieć podkreślić swój charakter i profesjonalizm.

Oto uniwersalna lista do zastosowania w wiekszosci branż i zawodów, czym kierować się wybierając strój na spotkanie wigilijne/opłatkowe /noworoczne:

1. Pamiętaj  że to spotkanie ma charakter służbowy. Jest na nim szef, przełożony, koledzy z pracy, czasem główni klienci. Nie dopuść do tego, żeby szef czy ktokolwiek musiał się wstydzić za to, jak wyglądasz. To brzmi może zbyt staroświecko, ale taka jest prawda.

2. Dostosuj kreację do swojej figury. Wybierz taki fason, który najlepiej podkreśla, ale nie opina sylwetki. Powinnaś być świadoma swoich walorów i podkreślać tylko to, co warte podkreślenia. Mając wystający brzuszek nie zakładaj opinajacej go sukienki. Jeśli nie jesteś zadowolona ze swoich nóg, nie zakładaj obcisłych spodni czy mini.

3. Strój, jaki wybierzesz musi być wygodny i zgodny z Tobą. Jeśli na co dzień chodzisz tylko w płaskich butach  a na wigilię założysz 12cm szpilki gwarantuję, że wytrzymasz w nich godzinę  może dwie. Później będzie Ci tak niewygodnie, że grymas bólu będzie widoczny na twarzy i w sposobie poruszania. Naprawdę chcesz się tak męczyć? Nie lepiej założyć obcas 8 cm i czuć się pewnie i komfortowo? To samo dotyczy za ciasnych czy zbyt sztywnych ubrań

4. Uwaga na długości i głębokości. Impreza w pracy to nie pokaz mody i nie ma tu miejsca na ultra krótkie mini czy dekolt do pępka. A broń Boże obie te atrakcje na raz! Mając tak krótką spódniczkę, siadając unosi się, przez co siadasz tak naprawdę gołym tyłkiem na krześle. Myślisz, że to fajne? Myślisz  że to sexy? Może dla Twojego faceta tak, ale czy w pracy powinnaś być sexy? To samo dotyczy dekoltu. Nie ma nic smacznego w oglądaniu cudzego biustu, który ledwo się trzyma w bluzce. Pół biedy, jeśli jest jędrny. A co, jeśli nie jest?

5. Twoja bielizna to Twoja sprawa- nikt inny nie powinien jej oglądać. Przynajmniej w pracy.  Zwracaj uwagę na grubość tkanin swoich ubrań oraz na to, co pod ubranie zakładasz. Najczęstsze błędy: za mała bielizna, za duży obwód biustonosza, biały biustonosz pod białą czy jasną bluzką, czarny biustonosz pod białą bluzką, koronkowa bielizna pod cienkimi materiałami, lub co gorsza brak bielizny. Takie rzeczy są niedopuszczalne na jakichkolwiek spotkaniach, gdzie możesz spotkać osoby z pracy.

6. Makijaż powinien zdobić, a nie zmieniać totalnie rysy twarzy czy świecić niczym bombka od nadmiaru brokatu. To nie miejsce na makijaż estradowy czy sylwestrowy. Nie jestem specjalistą od makijażu, ale chociażby biorąc pod uwagę kwestie estetyczne, lepiej zastosować makijaż dzienny o przyciemnionej kolorystyce, niż nałożyć tapetę z rozświetlacza i brokatu. Jeśli malujemy mocniej oczy, to usta powinny być delikatnie podkreślone. Jeśli stawiamy na mocne usta, to oczy powinny być subtelne. Ale tego chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Mam nadzieję.

7. Diabeł tkwi w szczegółach  a raczej w dodatkach. Wybierając torebkę uważaj na jej wielkość. Torba, którą nosisz na co dzień do pracy nie nadaje się na wieczorne wyjście. Najlepszą opcją jest torebka wielkości maksymalnie formatu A4. No chyba, że jesteś bardzo wysoka czy mocno zbudowana, to wówczas możesz pokusić się o większą, ale zdobioną/kopertową/inną, która będzie miała charakter wizytowy.  Biżuteria nie powinna przyćmiewać Twojej urody. Lepiej postawić na jeden, a bardziej spektakularny dodatek, niż obwiesić się wszystkim, co znajdziesz w swojej szkatułce. Ale z tą spektakularnością też bym uważała, aby biżuteria nie wydawała się za ciężka w porównaniu do sylwetki.

Zdjęcia, które widzicie pochodzą z obecnych kolekcji moich dwóch ulubionych sieciówek, które są dostępne praktycznie w każdym mieście. Wybrałam najciekawsze moim zdaniem propozycje, aby pokazać Wam stylizacje nie przesadzone, a modne i bardzo kobiece. W nich nie będziecie wyglądać ani zbyt stronie, ani zbyt codziennie.